sobota, 3 stycznia 2015

Rozdział 10

- Emma, wstawaj śpiochu niewyżyty!!! - krzyknęła Rachel ściągając kołdrę z przyjaciółki. Z niedowierzaniem patrzyła jak Mi tylko przewraca się na drugi bok i śpi dalej.
- Nela, robisz to źle... - powiedziała Nika, która właśnie weszła do pokoju. - To na niej nigdy nie robiło wrażenia.
- No to ty ją obudź mądralo - odparła dziewczyna z uśmiechem. Nika tylko wzruszyła ramionami i z chytrym uśmieszkiem zaczęła majstrować przy jak zawsze włączonym laptopie Emmy. Nagle w całym pokoju rozbrzmiała piosenka "Oh Cecilia". Rachel w zdumieniu patrzyła jak Nika odlicza od pięciu wstecz i jak przy jedynce Emma Nie tylko się budzi, ale staje na łóżku i wrzeszczy do roztańczonej Nikoli:
- Wyłącz to! Wyłącz, słyszysz?! Boże! Umieram! - przyjaciółka w końcu wyłączyła muzykę i zaczęła się opętańczo śmiać.
- Jesteście potworne - stwierdziła Emm wydymając i spoglądając na zegarek. - Jezu... naprawdę jesteście potworne. Po jaką cholerę mnie tak brutalnie budzicie w wolny dzień?
Obie dziewczyny popatrzyły na siebie lekko zaskoczone. Nika pokręciła z niedowierzaniem głową i ponownie wybuchnęła śmiechem.
- No co jak co, ale że ty nie pamiętasz to trochę dziwne... - zaczęła Rachel. - Otóż widzisz droga panienko West, dziś jest rozpoczęcie roku szkolnego, a zważywszy na godzinę to jeśli zaraz nie ruszysz swego szanownego tyłka, to coś czuję, że się spóźnimy.
***
Max poczuł jak czyjaś ręka obejmuje go w pasie i uśmiechnął się przez sen. Nagle usłyszał chrapanie. Otworzył powoli oczy i krzyknął zrywając się gwałtownie z łóżka.
- Ja pierdole! - Paweł, bo to on leżał w łóżku, słysząc krzyk kolegi usiadł gwałtownie.
- Co się drzesz kretynie? - zapytał ziewając.
- Drę się, bo mnie obmacywałeś przez sen! - krzyknął Max przeczesując sobie włosy dłońmi. Miętus popatrzył na niego jak na wariata, po czym uśmiechnął się uwodzicielsko i mrugnął do kolegi.
- I jak ci się podobało?
- Pieprz się Miętus - burknął Max wyraźnie nie skory do tego typu żartów.
- Z tobą? Zawsze - odparł Paweł posyłając przyjacielowi buziaka. Ten w odpowiedzi pokazał mu środkowy palec i bez słowa poszedł do łazienki. Paweł mruknął pod nosem coś w stylu "drętwiak", po czym pozbierał swoje rzeczy i krzyknąwszy "Spotkamy się na rozpoczęciu" poszedł do swojego pokoju.
***
Dziewczyny z rozbawieniem, ale i z lekkim podziwem patrzyły jak Emma biega to w jedną to w drugą, jednocześnie ubierając się, czesząc, pakując torbę, wyzywając je od najgorszych przyjaciółek i myjąc zęby. Niezapomniany widok.
Kiedy w końcu wszystkie trzy wyszły z pokoju miały dwu minutowe spóźnienie, a musiały jeszcze przecież dotrzeć do skrzydła szkolnego. Zdążyły akurat na rozdawanie planów lekcji, ale na szczęście pani Soprano nie doszła jeszcze do żadnej ze spóźnionych dziewczyn. Nika mrugnęła zawadiacko do Emmy i zajęła swoje miejsce. Rachel tylko pokręciła głową i podeszła do Cartera, który pocałował ja na powitanie. Na Emmę nie spojrzał ani razu.
Dziewczyna z westchnieniem zajęła swoje miejsce. Nagle poczuła, ze ktoś jej się przygląda. Udając, że poprawia włosy rozejrzała się ukradkiem. Patrzyły na nią przenikliwie szare oczy, które tak dobrze znała.
~*~
Sorry za takie zakończenie, ale ono mi się strasznie podoba.
Przepraszam, że Maxa tyle co nic, ale to dlatego, że planuję o nim coś na prawdę mocnego...
jako, że mam wolne do 7.01 to mam nadzieję, ze uda mi się napisać w tym czasie jak najwięcej. Może tym razem się uda....
Dedykacja dla.... a dobra dla Was wszystkich :*

2 komentarze:

  1. KURWA, ELKA. CZEMU TO JEST DO CHOLERY TAKIE KRÓTKIE?!?!?!?!
    Zabić to mało, serio. Poczekaj do tego 7.01, ja się z tobą policzę :p
    Maweł/Pawax i tak wygrali wszystko. Koniec, kropka. :D
    Dziękuję za uwagę, dobranoc. Amen.
    Do następnego. (mam nadzieję, że dłuższego) :p

    P.s. Nieważne, że wcześniej przeczytałam praktycznie cały ten epizod na facebooku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też cię kocham <3

      P.S. Prawie robi dużą różnicę ;)

      Usuń